Egzaminy online po lupą


Egzaminy online

 

– co naprawdę mówią przepisy i na co uważać, wybierając szkołę?

 

Nauka online nie musi oznaczać egzaminu online. To dwie różne kwestie, które warto od siebie wyraźnie oddzielić!

 

W ostatnich miesiącach coraz więcej mówi się o egzaminach online. Temat wzbudza emocje, pojawiają się pytania o przepisy, stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej, sposób organizacji egzaminów oraz odpowiedzialność szkół. Dla ucznia czy rodzica sprawa może wydawać się prosta: skoro szkoła oferuje naukę online, to może również egzamin może odbyć się online? Nie należy takiego założenia przyjmować automatycznie.

 

Forma nauki i sposób weryfikowania wiedzy to dwie różne kwestie.

 

ZOBACZ TEŻ ARTYKUŁ: NAUKA ONLINE

 

Dlatego zanim wybierzesz szkołę, warto dokładnie sprawdzić, co kryje się za hasłem „nauka online” i jak w danej szkole wyglądają egzaminy.

 

Edukacja domowa a nauka online – to nie to samo.

 

W dyskusji o egzaminach online bardzo często pojawia się określenie „edukacja domowa”. Warto jednak pamiętać, że edukacja domowa i nauka online nie są pojęciami zamiennymi.

 

Edukacja domowa jest określoną w przepisach formą realizowania obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą. Uczeń pozostaje uczniem szkoły, ale realizuje naukę poza tradycyjnymi zajęciami szkolnymi, a jego wiedza podlega późniejszej weryfikacji w określonej prawem formie.

 

Nauka online to natomiast przede wszystkim forma organizacji procesu kształcenia. Może wykorzystywać lekcje prowadzone zdalnie przez nauczyciela, platformy edukacyjne, materiały elektroniczne, prezentacje, ćwiczenia czy samodzielną pracę ucznia.

 

To bardzo ważne rozróżnienie.

 

Nie każda nauka online jest edukacją domową i nie każda forma nauki realizowanej poza szkołą oznacza to samo rozwiązanie prawne. Dlatego nie należy przenosić zasad dotyczących jednej formy kształcenia na inną tylko dlatego, że w obu przypadkach pojawia się słowo „online”.

 

Skąd wziął się problem egzaminów online?

 

W 2026 roku temat egzaminów klasyfikacyjnych przeprowadzanych zdalnie stał się przedmiotem szerokiej dyskusji. Ministerstwo Edukacji Narodowej wielokrotnie przedstawiało stanowisko, zgodnie z którym obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych online. Jednocześnie Ministerstwo rozpoczęło prace nad zmianą przepisów, która ma jednoznacznie określić sposób organizacji egzaminów. W maju 2026 roku Kuratorium Oświaty w Warszawie informowało o projekcie nowelizacji, przewidującym między innymi stacjonarne przeprowadzanie egzaminów oraz bezpośrednią obecność członków komisji.

 

20 sierpnia 2026 roku Minister Edukacji podpisała rozporządzenie zmieniające przepisy dotyczące oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów. Nowe regulacje przewidują między innymi, że egzaminy klasyfikacyjne, poprawkowe oraz sprawdziany wiadomości i umiejętności mają być przeprowadzane stacjonarnie w szkole, w bezpośredniej obecności komisji, z określonymi zasadami dotyczącymi korzystania z urządzeń komunikacji elektronicznej.

 

Jest jednak jeden szczególnie istotny szczegół. Przepisy dotyczące sposobu przeprowadzania tych egzaminów zaczną obowiązywać od 1 września 2027 roku. I tutaj pojawia się bardzo ciekawe pytanie. Skoro przepisy są jasne, dlaczego trzeba je jeszcze doprecyzować? Ministerstwo Edukacji Narodowej od miesięcy prezentuje stanowisko, że obecne przepisy nie dają podstawy do przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych online. Jednocześnie podpisane rozporządzenie ma jeszcze wyraźniej określić, że egzaminy powinny odbywać się stacjonarnie, w obecności komisji i bez korzystania z urządzeń komunikacji zdalnej. Co więcej, nowe regulacje dotyczące sposobu przeprowadzania egzaminów zaczną obowiązywać dopiero od 1 września 2027 roku.

 

Pojawia się więc naturalne pytanie: skoro zdaniem Ministerstwa obecne przepisy już teraz nie pozwalają na przeprowadzanie egzaminów online, dlaczego potrzebny jest dodatkowy rok na wejście w życie przepisów, które mają tę zasadę jednoznacznie doprecyzować? To pytanie warto pozostawić bez politycznych ocen. Nie chodzi przecież o to, aby rozstrzygać spór między instytucjami czy szkołami. Chodzi o coś znacznie ważniejszego: aby uczeń wiedział, jakie zasady obowiązują w szkole, którą wybiera.

 

Nie dajmy się złapać na marketing

 

To jeden z najważniejszych powodów, dla których warto dokładnie czytać ofertę szkoły. Hasła takie jak:

 

  • „100% online”
  • „nauka bez wychodzenia z domu”
  • „szkoła online”
  • „egzaminy online”

 

mogą brzmieć podobnie, ale nie muszą oznaczać tego samego.

 

Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na hasło reklamowe, warto zadać kilka prostych pytań:

 

  • Co dokładnie oznacza „online”?
  • Czy chodzi o zajęcia z nauczycielem prowadzone na żywo?
  • Czy część nauki odbywa się poprzez samodzielną pracę z materiałami?
  • Czy szkoła oferuje naukę w formie zdalnej, czy edukację domową?

 

I przede wszystkim: jak i gdzie odbywają się egzaminy?

 

To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne.

 

Uczeń nie powinien zakładać, że skoro zajęcia odbywają się przez internet, to wszystkie elementy procesu kształcenia również muszą być realizowane online. Tak po prostu nie jest.

 

Co oznacza „100% online” w LUPUS?

 

W LUPUS również korzystamy z możliwości, jakie daje nowoczesna technologia. Oferujemy naukę online, ponieważ wiemy, że dla wielu dorosłych osób jest to najlepszy sposób na pogodzenie edukacji z pracą, rodziną i codziennymi obowiązkami. Jednocześnie bardzo świadomie rozdzielamy dwie rzeczy: naukę oraz egzamin.

 

Kiedy mówimy, że nauka w LUPUS odbywa się w 100% zdalnie, mówimy właśnie o nauce. Nie obiecujemy egzaminów online. Egzaminy organizujemy stacjonarnie w szkoleNie jest to rozwiązanie przyjęte dopiero teraz, pod wpływem aktualnej dyskusji o przepisach. Takie podejście wynika z naszego sposobu myślenia o edukacji.

 

Egzamin to nie formalność.

 

W LUPUS egzamin nie jest dla nas tylko kolejnym obowiązkiem, który trzeba „odhaczyć”. To moment, w którym szkoła powinna móc rzetelnie zweryfikować wiedzę ucznia. Technologia może bardzo dobrze wspierać naukę. Możemy prowadzić zajęcia zdalnie, udostępniać materiały, korzystać z platform edukacyjnych i komunikować się z uczniami przez internet. Ale zdobywanie wiedzy i potwierdzanie wiedzy to dwie różne rzeczy. 

 

Egzamin powinien dawać szkole możliwość sprawdzenia, czy uczeń rzeczywiście opanował wymagany materiał i potrafi samodzielnie się nim posługiwać. Dlatego uważamy, że wygoda nie powinna być ważniejsza od wiarygodności egzaminu.

 

Dlaczego wybieramy egzaminy stacjonarne?

 

Odpowiedź jest prosta: bo uważamy, że tak powinien wyglądać rzetelny egzamin. Nie chcemy szukać najłatwiejszej interpretacji przepisów. Nie chcemy również, aby uczeń ponosił konsekwencje sytuacji, w której sposób organizacji egzaminu staje się przedmiotem późniejszych wątpliwości.

 

Kontrole szkół – dlaczego warto o nich wiedzieć?

 

W związku z dyskusją dotyczącą organizacji egzaminów Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiadało kontrole przestrzegania obowiązujących zasad. Dla ucznia nie powinno to jednak oznaczać powodu do obaw, bo odpowiedzialność za prawidłową organizację kształcenia spoczywa przede wszystkim na szkole.

 

Uczeń nie powinien być stroną sporu o interpretację przepisów.

 

Nie powinien też zastanawiać się po kilku miesiącach nauki, czy sposób organizacji jego egzaminu był rozwiązaniem bezpiecznym i zgodnym z obowiązującymi zasadami. Wybierając szkołę, warto więc sprawdzić to wcześniej.

 

Wygoda jest ważna. Ale nie za wszelką cenę.

 

Rozumiemy, dlaczego nauka online jest atrakcyjna. Dla wielu dorosłych osób możliwość uczenia się z domu oznacza, że mogą w ogóle wrócić do edukacji. Praca, rodzina, odległość od szkoły i codzienne obowiązki sprawiają, że tradycyjny model nauki nie zawsze jest możliwy. Dlatego nie jesteśmy przeciwnikami nauki online. Wręcz przeciwnie. Uważamy, że nowoczesna szkoła powinna korzystać z możliwości, jakie daje technologia. Nie uważamy jednak, że wszystko musi odbywać się zdalnie tylko dlatego, że technicznie jest to możliwe.

 

Wygoda jest wartością. Nie może jednak zastępować jakości. Nie szukamy najłatwiejszego rozwiązania. W edukacji bardzo łatwo jest skupić się na wygodzie. Im mniej trzeba zrobić, im mniej trzeba przyjechać do szkoły, im więcej można załatwić przez internet – tym oferta może wydawać się atrakcyjniejsza. Ale szkoła to nie tylko wygoda. To również odpowiedzialność. Odpowiedzialność za jakość nauki. Odpowiedzialność za rzetelną ocenę. I odpowiedzialność za dokument, który uczeń otrzyma na końcu swojej edukacji.

 

Dlatego w LUPUS przyjęliśmy prostą zasadę: nauka może być nowoczesna, elastyczna i zdalna, ale egzamin powinien być wiarygodny. Naszym zdaniem w edukacji nie zawsze warto wybierać rozwiązanie najłatwiejsze. Warto wybrać rozwiązanie właściwe.

Masz pytania lub wątpliwości?

Nie wszystko da się wyjaśnić w jednym artykule,
ale chętnie odpowiemy na Twoje pytania.